ILE RAZY ? OBSESJA CZY ...?

Wszyscy wokół pytają mnie ile razy można czytać tę samą książkę? Podobno normalny, inteligentny człowiek czyta raz i to mu wystarcza, cóż, ja w takim razie chyba do tych normalnych zaliczyć się nie mogę bo"Mistrza i Małgorzatę" czytam średni raz na rok, a do tego, do sporej irytacji doprowadziłem ostatnio kilku znajomych, którzy stwierdzili, że to już zakrawa na obsesję gdy wsiadając do mojego samochodu z głośnika usłyszeli sączącego się audiobooka w genialnej interpretacji Adama Ferency. Ale nie ważne, ważne jest to, że słuchając po raz pierwszy powieści Bułhakowa w takim właśnie wydaniu wydaje mi się ona zupełnie inną lekturą? Hmm, co z tego, że czytasz coś po raz enty? Ta powieść za każdym razem odkrywa się dla mnie na nowo, i pewnie gdy będę czytał ją znów, co nastąpi niechybnie, tego moge być pewien, znów odkryje przed mną kolejną nieodkrytą dotąd alegorię czy ukryte znaczenie, niektóre z nich pewnie rozświetlą się w mojej pustej głowie blaskiem zupełnie nowego zrozumienia;) Ale, ale, w końcu podjąłem postanowienie, że odważę się jednak na obejrzenie filmowej, teatralnej lub musicalowej adaptacji, bo jak dotąd nie miałem odwagi psuć sobie przyjemności czytania, myśle jednak, że w końcu nadszedł czas po wysłuchaniu audiobooka na kolejne interpretacje tym razem połączone z wizualizacją;) Zatem jeśli ktoś może polecić godną uwagi adaptację gorąco proszę zostawić komentarz, z pewnością skorzystam z Waszych rad.

"Bal u Wolanda rozpocząć czas
Tu zawiść, kłamstwo, obłuda i fałsz
Ubrane wszystko w kreacji blask
Świecące suknie, krawatów las" 

         "Bal u Wolanda" - Strange 

Behemot - wiecznie żywy :)

Komentarze