SPOTKANIE Z LEGENDĄ

Kiedyś nawet do głowy mi nie przyszło, że nadejdzie taki dzień kiedy będę mógł zaśpiewać piosenki Ryśka na scenie... Cóż, to już ćwierć wieku od kiedy nie ma go z nami, choć kiedy był też nie było różowo, bo trzeba to sobie uczciwie powiedzieć nie traktowano go w naszym mieście z szacunkiem. Oczywiście zawsze miał spore grono fanów, ale chyba jednak dużo więcej wrogów i tych którzy uważali go za menela i produkt aspołeczny. To smutne, ale prawdziwe, pamiętam jak się z niego śmiano... Dopiero po śmierci otoczyła go aura legendy, a jego charyzmę dostrzegli w końcu również mieszkańcy naszego miasta z pokolenia moich rodziców. Tak czy inaczej w całym tragiźmie tej postaci oraz w jego piosenkach do dziś odnajdujemy wszystko to, co porusza serca i budzi jakąś wielką tęsknotę. Takiego go zapamiętam, uśmiechniętego i całego pochłoniętego muzyką. No i mam nadzieję, że na scenie dam radę ...

  

Komentarze